zycie_nie_konczy_sie_po__dziesiatce

Czy się to komuś podoba czy nie (raczej nie), na osoby starsze jako potencjalnych klientów sieci komórkowych, pierwsi uwagę zwrócili o. Rydzyk z Romanem Karkosikiem. W ofercie „wRodzinie” od samego początku znalazły się modele telefonów MaxCom MM500, które może i nie wyglądają nowocześnie, za to ich obsługa jest banalna, funkcje czytelne, a całość nie wywołuje kompleksów u osób mniej zaawansowanych technologicznie. I nagle wszystkich olśniło – w ostatnich tygodniach pomysł skopiowały Play oraz Era. Z pożytkiem dla naszych babć i dziadków. A kiedyś pewnie też dla nas.

MaxCom MM500 trafił do oferty Playa (jako „telefon na życzenie”) wraz z aparatem dla dzieci, Fonkiem, mamy więc do czynienia ze skoordynowanym szturmem na wszystkie pokolenia. Ale do rzeczy. Aparat „dla seniorów” wygląda fatalnie, jest kanciasty i toporny, ale mimo to jego zalet nie sposób przecenić – żadnych zbędnych funkcji, z których i tak nikt nie korzysta, 100-procentowa efektywność. Wszystko zgodnie z założeniem, że telefon jest po to, by przez niego rozmawiać.

Urządzenie posiada 8 poziomów głośności i mocną wibrację, duże klawisze (podświetlane), trzy przyciski pełniące rolę skrótów do najważniejszych zdefiniowanych numerów, wyraźny wyświetlacz z wysoko podciągniętym kontrastem, tryb głośnomówiący (głośność regulowana na 10 poziomach). Książka telefoniczna posiada pojemność 250 kontaktów, ale znakomitym, oryginalnym, uzupełniającym ją rozwiązaniem, jest znajdujące się z tyłu obudowy, osłonięte „szybką” miejsce na kartkę do zanotowania sobie wybranych numerów w tradycyjny, „staroszkolny” sposób.

Szczególy oferty: http://www.playmobile.pl/

Tyle Play (śladami wRodzinie). A Era? Od 1 września nie będzie gorsza, przy czym jej telefon dla starszych odbiorców to nie Max Com, ale TALKpremium firmy Emporia. Tu również duże są zarówno klawisze, jak i czcionka liter widocznych na mocno kontrastującym, bursztynowym wyświetlaczu. Zgodna z seniorską konwencją jest też pozostała charakterystyka (nic zbędnego). A co z kartką do zapisywania numerów? Też jest – tyle że nie z tyłu, ale na wysuwanej klapce.

Więcej: http://www.era.pl/

Skoro „poważni” operatorzy zaczęli naśladować CenterNet, to znaczy, że pomysł z dotarciem do ludzi starszych był trafiony także z ekonomicznego punktu widzenia. Tylko czemu nikt wcześniej o tym nie pomyślał?

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus