
Być może jest w życiu kilka ważniejszych dylematów niż wybór nowego telefonu, niemniej to nie powód, by tylko dlatego lekceważyć przygotowanie się do zakupu komórki. Decyzję co, jak i gdzie wybrać, warto poprzedzić starannym rozpoznaniem tematu. Możemy w tym pomóc.
Błędne decyzje podjęte przy wybieraniu i kupowaniu nowego telefonu pewnie nikomu życia nie złamią, ale mogą nieprzyjemnie obciążyć portfel. A po co? Nie lepiej przystąpić do zadania metodycznie? Do opanowania są właściwie tylko trzy poziomy, nie powinno być więc tak trudno. Zwłaszcza z pomocą naszego serwisu: E-komórka.
Po pierwsze – operator
Decyzja prawie jak o małżeństwie (oczywiście z naciskiem na „prawie”), wybieramy bowiem, z kim się zwiążemy na najbliższe tygodnie, miesiące, a może nawet lata. I wcale nie dotyczy to tylko abonamentu, bo przecież także kupując telefon na kartę, z reguły nie zamierzamy połamać jej i wyrzucić już następnego dnia i przystępować do procedury wyboru telefonu od nowa.
Dziś zresztą, kiedy rozmaitych planów taryfowych są naprawdę dziesiątki, a może już setki (w zorientowaniu się w nich bardzo pomocny jest serwis E-komórka), różnica pomiędzy wyborem abonamentu a telefonu na kartę, nie jest już tak wielka, jak to było kiedyś. Naturalnie, gdy potrzebujemy osobnego numeru na krótko i „zadaniowo” albo nie zamierzamy z niego zbyt często korzystać, niezbyt rozsądne będzie podpisanie umowy na 36 miesięcy, jednak w przypadku, kiedy zastanawiamy się nad telefonem na dłużej, a na tym chcemy się tu skupić, ważniejsze mogą się okazać inne wskaźniki niż różnice karta vs. abonament.
A zatem, jakiego operatora wybrać? Decydujące może być to, w jakich sieciach telefony mają nasi bliscy, znajomi czy współpracownicy – inaczej mówiąc: osoby, z którymi często i regularnie rozmawiamy. Powszechnie stosowaną przez operatorów polityką jest bowiem obniżanie cen połączeń wewnątrz danej sieci. I to zarówno w pakiecie podstawowym (choć to rzadziej), jak również w możliwych do wykupienia pakietach dodatkowych, względnie promocyjnych.
Powyższą zasadę można oczywiście odwrócić – jeśli bardzo nie chcemy, żeby ktoś do nas dzwonił, a jesteśmy pewni, że i tak dorwie skądś nasz numer, wybierzmy operatora, do którego będzie miał (lub miała) najdrożej.
Kiedy zdecydowaliśmy się już (np. właśnie z ww. względów albo dlatego, że tak bardzo lubimy reklamę którejś z firm) na konkretnego operatora, możemy skupić się na tym, co oferuje. I tu jedna z funkcjonalności serwisu E-komórka okazuje się wręcz nieodzowna: klikamy na logo operatora po prawej stronie i widzimy, jakie taryfy są obecnie dostępne w ofercie Ery, Plusa, Orange i Play.

Jeśli natomiast mając pojęcie, co może nam przynieść obecność w tej lub innej sieci, nadal nie wiemy, na którą się zdecydować, powinniśmy poszukać na innym poziomie.
Po drugie – taryfa
Gdy zdecydowaliśmy się już wcześniej na konkretnego operatora i – korzystając z dobrodziejstw E-komórki – kliknęliśmy na jego logo, sprawa jest prosta. Widzimy bowiem dokładnie, co mamy do wyboru.

Każda z dostępnych taryf została rozpisana w tabeli uwzględniającej najważniejsze elementy: ilość darmowych minut i smsów, wysokość abonamentu oraz cena połączenia za minutę. Ale to nie wszystko, bowiem klikając na nazwę taryfy lub strzałkę na zielonym tle,

przejdziemy do strony zawierającej szczegóły danej oferty (oprócz już wymienionych elementów, także: cena za MMS i SMS, wysokość opłaty aktywacyjnej, koszt transferu 100 kb danych oraz informacje o promocjach), a także wykaz dostępnych w niej aparatów telefonicznych wraz z cenami. Najeżdżając kursorem na wybrany telefon (o tym, co dzieje się po kliknięciu, w sekcji „Po trzecie (i najfajniejsze) – telefon”) widzimy ponadto informację o tym, w której taryfie telefon dostępny jest najtaniej, oraz czy oferują go również inni operatorzy.

To niezwykle wygodna funkcjonalność, która pozwala na bardzo łatwe i wygodne sprawdzenie dodatkowych informacji podczas poszukiwania telefonu i taryfy dopasowanych do naszych potrzeb, daje bowiem możliwość szybkiego porównania oferty w sytuacji w której szukając „przez operatora” lub „przez taryfę”, dojdziemy do wniosku, że tak naprawdę, to najważniejszy jest aparat.
A co w sytuacji, gdy operator jest dla nas bez znaczenia, a kluczowym kryterium jest dla nas po prostu cena, bez różnicy, komu będziemy ją płacić? Wtedy również E-komórka poprowadzi nas za rękę.
Skoro nie zdecydowaliśmy się na operatora, nie klikaliśmy w jego logo i pozostajemy na stronie startowej. W centralnej części znajduje się wyszukiwarka: w wersji szybkiej dla osób poszukujących konkretnych modeli równie konkretnych producentów, w wersji rozbudowanej natomiast, dla poszukujących w sensie głębszym. Czyli dla nas. Klikamy w „więcej opcji”.

Napis nie kłamie. Panel z wyszukiwarką rozszerza się i oprócz opcji związanych z wyborem określonego telefonu, mamy również możliwość zaznaczenia wysokości abonamentu (widełki „od do”), który gotowi jesteśmy co miesiąc przelewać na konto operatora:

Korzystając z funkcji zaawansowanej wyszukiwarki warto jednak od razu „odhaczyć” także inne (widoczne na „zrzucie”) opcje, a tym samym rozpocząć wybór konkretnego modelu telefonu.
Po trzecie (i najfajniejsze) – telefon
Serwis E-komórka również pod tym względem sprawdza się znakomicie: dostępne u polskich operatorów telefony możemy tu przeglądać i przeszukiwać według bardzo wielu kryteriów. Aparaty wyposażone w najpopularniejsze i najczęściej poszukiwane elementy (aparat fotograficzny, odtwarzacz mp3, ekran dotykowy) dają się łatwo wyselekcjonować jednym kliknięciem:

Ponadto możemy wybierać spośród 20 najlepiej sprzedających się telefonów (przewijając je w lewo lub prawo), najpopularniejszych telefonów za złotówkę, czy też skoncentrować się na urządzeniach produkowanych przez konkretną firmę (klikając na wybrany logotyp u dołu ekranu). To wszystko od razu na stronie głównej, a nie wolno przecież zapominać o wspomnianym już wcześniej panelu wyszukiwarki, w którym – po kliknięciu „więcej opcji” – możemy określić tak szczegółowe kryteria dla interesującego nas telefonu jak: widełki cenowe, jego dostępność w abonamencie określonej wysokości czy wyposażenie w rozmaite udogodnienia i gadżety (Bluetooth, radio, mp3, WiFi itd.). Tutaj też – w panelu wyszukiwarki – można zawęzić wyszukiwanie do telefonów jednego producenta i/lub dostępnych u jednego operatora.
Możemy również wybrać od razu konkretny model telefonu, dzięki czemu dowiemy się w jakich sieciach i w jakich taryfach jest on dostępny – znakomita opcja dla osób od samego początku zdecydowanych na „swój” aparat i chcących tylko znaleźć go w najlepszej cenie i ofercie:

Ci, którzy od samego początku zdecydowani nie są, powinni sobie przede wszystkim zadać pytanie (stawiane klientom przez chyba wszystkich sprzedawców komórek), czego w telefonie potrzebują. Oczywiście świadomość własnych oczekiwań ułatwi nam wybór, ale nie ma się też co nadmiernie uprzedzać i szukać aparatu tylko pod jednym kątem. Zwłaszcza, że postęp technologiczny następuje obecnie tak szybko, że jest całkiem prawdopodobne, że znajdziemy w specyfikacjach najnowszych telefonów takie rozwiązanie, którego istnienia nie byliśmy wcześniej świadomi, a które idealnie trafia w nasze potrzeby. Oczy i głowa powinny zostać otwarte.
No i jeszcze jedno – pozory mylą. Jesteśmy fanami muzyki, więc kupujemy aparat muzyczny? Lubimy robić zdjęcia, więc podpisujemy umowę na telefon z kamerą 5 Mpx? Ano niekoniecznie. Skoro nałogowo słuchamy empetrójek, to pewnie mamy już swój ulubiony przenośny odtwarzacz, do którego jesteśmy przywiązani, i którego jakość przewyższa wszystkie odtwarzacze mp3 dostępne w telefonach razem wzięte. To samo z aparatem fotograficznym. Jeśli wszędzie zabieramy ze sobą cyfrową lustrzankę i torbę pełną obiektywów, zakup fototelefonu będzie cokolwiek chybiony, de facto zapłacimy bowiem za coś, czego i tak nie będziemy używać.
***
Na koniec słowo jeszcze o E-komórce: ogromną zaletą tego serwisu jest to, że po kliknięciu w nim na konkretny telefon (nie ważne na jakim etapie wyszukiwania) użytkownik dostaje bardzo przejrzystą informację o jego dostępności i cenach w poszczególnych taryfach – super sprawa znacznie ułatwiająca wybór i umożliwiająca podjęcie racjonalnej decyzji bez przekopywania się przez niekoniecznie intuicyjne strony czterech operatorów.
Świetnym pomysłem jest też możliwość płynnego przeskakiwania pomiędzy „poziomami” (operator/taryfa/telefon) w trakcie wyszukiwania i porównywania opcji. Dzięki temu ostateczny wybór telefonu nie jest co prawda łatwiejszy (bo wybrać musimy w końcu sami z bardzo wielu możliwości), ale za to zależy w pełni od nas. I o to chodzi.
Subskrybuj kanał RSS dla tego posta. · Śledź identyfikator URI
Dodaj Komentarz