wojna_juz_nie_tylko_cenowa

Robi się ciekawie. Starcie pomiędzy operatorami weszło w kolejną fazę. Andrzej Sołytsik informuje w telewizji, Jarosław Bauc skarży się w gazecie, a my mamy odpowiedź na pytanie, czy będzie zemsta. Już jest – wnioski o przedterminowe rozwiązanie umowy z Polkomtelem (Plus) składa 1,5 tys. abonentów dziennie. Mogą się tego domagać bez negatywnych dla siebie konsekwencji, ponieważ sieć zmienia regulamin w trakcie obowiązywania ich umów.

Że będzie gorąco, wiadomo było od dawna. Obstawiać można było, jak bardzo. Teraz sprawa jest jasna – bardzo. Feralny nowy regulamin (jego wprowadzenie wymusił na operatorze Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a była to cena za nieskierowanie do sądu wniosku przeciwko Polkomtelowi) zacznie obowiązywać od 1 lipca. Play postanowił uderzyć z wyprzedzeniem i od końca maja emituje reklamy, w których wynajęty na tę okoliczność Andrzej Sołtysik „przypomina” o możliwości łatwego odejścia z sieci. Oczywiście niczego nie sugeruje, wyłącznie informuje. O prawach abonenta-konsumenta. Bezstronne doradztwo w czystej postaci. Trzeba przyznać, że nieźle.

Jak broni się Plus? Trzeba przyznać, że chaotycznie. Jarosław Bauc, prezes firmy (i były minister finansów zarazem), narzeka w wywiadzie, jakiego udzielił „Dziennikowi”, że Play postępuje nieetycznie, grozi skierowaniem sprawy do sądu, a przede wszystkim jest zaskoczony – rzecz na wojnie najgorsza. Okazać słabość? Biada zwyciężonym.

Dlatego rzecznik Play, Marcin Gruszka, ma prawo być w dobrym humorze, czemu daje wyraz na swoim blogu. Komentując artykuł, który na temat całej sytuacji ukazał się w „Gazecie Wyborczej”, kończy swój wpis tak: „Najbardziej w tekście w Wyborczej podoba mi się informacja o pikietach – no to już Panów z konkurencji poniosła ułańska fantazja”. Oto, do czego się w tym zdaniu odnosi: „Dariusz Matuszak, dyrektor biura ds. komunikacji korporacyjnej Polkomtela, twierdzi, że katalog grzechów konkurenta jest starannie dokumentowany i długi. – Są to przypadki rozsyłek SMS-owych do naszych klientów z namową zmiany operatora, agresywne zachowania przedstawicieli konkurencji w salonach Plusa i nawet organizacji pikiet pod naszymi salonami – wylicza Matuszak”. Nie, żebyśmy trzymali czyjąś stronę, ale czytając utyskiwania na „agresywne zachowania konkurencji w salonach” faktycznie trudno się nie uśmiechnąć.

A wracając jeszcze do artykułu w „Wyborczej”, to na uwagę zasługuję na pewno też ten akapit:

Co ciekawe, pozostali operatorzy wykazali się większym wyrachowaniem – podobnie jak Plus mieli w umowach niedozwolone kruczki, ale czekają na nowelizację prawa telekomunikacyjnego (w piątek ukazała się ona w „Dzienniku Ustaw”). Nowe przepisy, które zaczną obowiązywać od lipca, nie pozwalają już porzucać bezkarnie operatora komórkowego, jeśli wprowadzone przez niego zmiany w regulaminie są korzystne dla klientów. A zalecone przez UOKiK poprawki niedozwolonych zapisów będą z pewnością korzystne. Kiedy nowelizacja wejdzie w życie, skończy się też bezkarny odpływ klientów od Plusa.

Co znaczy skuteczny lobbing.

Źródła: „Gazeta Wyborcza”, Play

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus