unia_na_rzecz_ladowarek

Dobra wiadomość przyszła wczoraj z Brukseli: najwięksi producenci telefonów komórkowych zawarli wreszcie porozumienie, na mocy którego zobowiązali się wprowadzić od 2010 roku wspólny standard ładowarek do wszystkich modeli aparatów. Nie żeby zrobili to z własnej inicjatywy – Komisja Europejska zagroziła wcześniej, że jeśli Nokia, Motorola, Sony Ericsson i inni nie dogadają się sami, to z chęcią im w tym pomoże. Zabrzmiało groźnie. Zwłaszcza, że do porozumienia zachęcał Guenter Verheugen. Pamiętacie, jak on wygląda?

Chodzi o tego samego Verheugena, który w latach 2002-2003 roku negocjował z polskim rządem warunki wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej. Obecnie pełni funkcję komisarza ds. przemysłu i przedsiębiorczości. I trzeba przyznać, że jest skuteczny.

O tym, że standaryzacja ładowarek to ogromne udogodnienie dla wszystkich użytkowników telefonów, przekonywać chyba nie trzeba. Zwłaszcza każdy kto miał (lub ma) aparat mniej popularnego producenta, doceni pracę niemieckiego komisarza. Ładowarkę do Nokii zawsze od biedy było od kogo pożyczyć. Ale już powiedzmy do BlackBerry? Zapomniałeś – przegrywałeś.

Unii Europejskiej na wprowadzeniu wspólnego standardu zależało również ze względów ekologicznych. Jak powiedział Verheugen, porozumienie producentów „doprowadzi do zmniejszenia ilości elektrośmieci, bo teraz nie trzeba już będzie wyrzucać starej ładowarki przy zakupie nowego telefonu komórkowego”.

Jednakowe systemy zasilania telefonów (takie same bolce oraz napięcia) zgodziło się dostarczać na rynek europejski 10 firm, które sprzedają łącznie 90% wszystkich telefonów w UE: Apple, LG, Motorola, NEC, Nokia, Qualcomm, Research In Motion (RIM), Samsung, Sony Ericsson oraz Texas Instruments. Standaryzacja obejmie „przy okazji” nie tylko ładowarki, ale i sposób łączenia telefonów z komputerami – od 2010 roku w Europie będzie to wyłącznie miniUSB.

Dzięki, Guenter.

Więcej: http://ec.europa.eu/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus