trudny_rok

Gdy na frontach „wojny cenowej” trup ściele się gęsto, generałowie na tyłach radzą, jak minimalizować straty. Przed dwoma dniami w „Gazecie Prawnej” ukazał się bardzo ciekawy w tym (ale nie tylko) kontekście wywiad z prezesem Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era, Heyah), Klausem Hartmannem. Co miał do powiedzenia jeden z głównych rozgrywających?

Hartmann przede wszystkim nie wykluczył radykalnego sposobu rozwiązania konfliktu poprzez wykupienie czwartego operatora (P4 – Play). Zaznaczył przy tym, że co prawda PTC nie dostała nigdy takiej oferty, ale gdyby transakcję jej zaproponowano, na pewno rozważonoby ją bardzo poważnie. W Europie zdarzył się już tego rodzaju precedens – do przejęcia operatora wywołującego „wojny cenowe” przez bezpośredniego konkurenta doszło na rynku austriackim.

Czy dojdzie do tego w najbliższym czasie również w Polsce, należy chyba powątpiewać. Zwłaszcza że, jak przewiduje Hartmann, operatorów czeka raczej trudny rok. Nie ma widoków na znaczne zwiększenie przychodów czy na dostarczenie na rynek dużej ilości nowych kart SIM (pod koniec 2008 roku PTC obsługiwała ich prawie 13,3 mln, więc może rzeczywiście wystarczy). Jest za to czas na stabilizację i przygotowanie się do nowych wyzwań technologicznych, takich jak np. Long Term Evolution (LTE), nazywana telefonią komórkową czwartej generacji (transmisja danych z prędkością ponad 100 Mb/s).

Interesująco brzmi również zapewnienie prezesa PTC, że w sytuacji spadku koniunktury i wzrostu cen (wskutek osłabienia złotówki), operatorzy – rozumiejąc nawzajem swoje problemy – zaczną ze sobą współpracować, choćby dzieląc się siecią. Zbożnie. Byle nie kosztem klientów.

Źródło: http://www.gazetaprawna.pl/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus