uwaga_na_lokcie

Amerykański serwis medyczny HealthDay podał przedwczoraj ponurą informację. Ludzkości doszła kolejna przeszkoda w odwiecznej walce o przetrwanie – nowa jednostka chorobowa: syndrom kanału nerwu łokciowego (‚cubital tunnel syndrome’). Z jakiego powodu o tym piszemy? Otóż kluczowy zawias można sobie uszkodzić używając telefonu komórkowego. Dlatego ostrożnie. Ale po kolei.

Artykuł, o którym tu mowa, powstał na podstawie opinii fachowców w swoich dziedzinach – lekarzy i profesorów medycyny. Nie ma zatem żartów. Zresztą nie trzeba się powoływać na autorytety. Specyficznego uczucia drętwienia, mrowienia, a nawet bólu w przedramieniu nie zaznajemy z ich powodu. Oni to tylko nazwali. I wytłumaczyli skąd się bierze: wskutek długotrwałego uwierania kości na nerw łokciowy podczas utrzymywania ręki w zupełnie nienaturalnej pozycji. Nienaturalnej oczywiście z punktu widzenia ewolucji naszego gatunku, za to zupełnie normalnej, gdy trzymamy przy uchu telefon komórkowy.

Problemy mogą się pojawić, gdy regularnie zdarza nam się trzymać rękę zgiętą w łokciu w szkodliwy sposób przez dłużej niż 10 minut bez przerwy. Na uszkodzenie nerwu bardziej narażone są kobiety i osoby starsze. Ignorowane i nie leczone schorzenie może doprowadzić nawet do mniej lub bardziej trwałej utraty czucia w palcach. Czyli z jednej strony nie za dobrze, ale za to z drugiej mamy dowód na to, jak fantastyczną zdolność do samoregulacji posiada natura: bez czucia w palcach nie utrzymamy w dłoni telefonu, nerw łokciowy będzie miał zatem szansę się zregenerować.

Cóż, jakie czasy, takie schorzenia. Mimo wszystko lepsze to niż tyfus i czarna ospa. Chociaż ciekawe, że fatalnego ucisku na nerw łokciowy nie powodowały telefony stacjonarne, będące w użyciu – jakby nie było – od ponad 100 lat. A przypomnijmy, że taka „staroszkolna” słuchawka z bakelitu lubiła swoje ważyć. No trudno, pewnie jest na to jakieś wytłumaczenie. Ufajmy ekspertom. Dla zainteresowanych – naukowa rozprawka o problemach współczesnego łokcia: http://www.healthsystem.virginia.edu/.

Źródło: http://www.healthday.com/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus