prawie_jak_we_fromborku

Byliście może kiedyś w planetarium? To duże, półkoliście sklepione pomieszczenie, w którym siedząc, trzeba cały czas zadzierać głowę do góry, by móc zobaczyć, jak poszczególne gwiazdy i planety przemieszczają się względem Ziemi po niebie. W żaden sposób nie przypomina komórki. Ale czy są rzeczy niemożliwe dla Google?

Jak podaje brytyjski dziennik „Telegraph”, firma z Kalifornii pracuje właśnie nad nowym hitem, jakim ma być aplikacja Star Droid, ułatwiająca obserwację położenia planet i gwiazd na niebie z wykorzystaniem telefonu komórkowego. Program będzie oczywiście wykorzystywał technologię GPS nanosząc na zainstalowaną w mechanizmie mapę nieba aktualną pozycję użytkownika telefonu i wyświetlając na ekranie dokładnie ten fragment nieba, który jest z niej widoczny. Używając Star Droid będziemy mieć zatem autentyczne niebo gwiaździste nad nami (no, musi być jeszcze przyzwoita pogoda) i jego dokładnie opisane i „otagowane” odwzorowanie na wyświetlaczu komórki.

Pracując nad Star Droid, programiści Google rozwijają dostępną już wcześniej aplikację Google Sky, działającą analogicznie do Google Earth. Data premiery nowego mechanizmu nie jest jeszcze znana.

Koncepcja popularnego, wygodnego i łatwego w obsłudze narzędzia do obserwacji nieba spotkała się z bardzo przychylną reakcją naukowców zajmujących się zawodowo astronomią. Cytowani przez „Telegraph” specjaliści z brytyjskich instytucji naukowych widzą w Star Droid szansę na ożywienie zainteresowania ludzi tajemnicami kosmosu i znakomity sposób na ciekawe uzupełnienie edukacji.

Wrażenia może nie będą takie jak w planetarium we Fromborku (o tak, atmosfera miejsca ma znaczenie), ale zanosi się na to, że będzie naprawdę nieźle. A poza wszystkim – jeśli możemy się wreszcie dowiedzieć, co się rozgrywa ponad naszymi głowami, to dlaczego nie spróbować?

Źródło: http://www.telegraph.co.uk/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus