pod_sloncem_afryki1

Wiadomości z Afryki nieczęsto pojawiają się w światowych serwisach poświęconych nowoczesnym technologiom, tymczasem ostatnio już drugi raz pojawia się okazja, by w tej regule uczynić wyrwę. Chętnie z tego korzystamy. Pod koniec lipca pisaliśmy o rowerowej dynamo-ładowarce opracowanej przez studentów z Kenii, tym razem o pionierskiej ofercie operatora, również kenijskiego, Safaricom: telefonie na baterie słoneczne.

Informacje o telefonach „solarnych” podawane są zwykle w konwencji ciekawostek albo jako element „zielonego PR” producentów. Chyba, że rzecz dotyczy krajów słabiej rozwiniętych – tam, gdzie dostęp do prądu nie jest czymś oczywistym, a ludzie oszczędzają światło nie ze względu na modę, alternatywne źródła zasilania komórek to sprawa bez mała zasadnicza.

Największy kenijski operator, Safaricom, przygotował właśnie we współpracy z potężnym chińskim koncernem ZTE (Chińczycy nie boją się inwestować w Afryce i dobrze na tym wychodzą) model telefonu, który sprzedawany będzie pod marką Simu ya Solar. Urządzenie wykonane zostało z surowców wtórnych i posiada wmontowany na zewnątrz składanej obudowy panel słoneczny będący uzupełnieniem tradycyjnego systemu zasilaniu.

Aparat będzie kosztował 3 tys. kenijskich szylingów, czyli ok. 40 USD, a operator liczy, że jego oferta spotka się z dużym zainteresowaniem szczególnie wśród odbiorców z terenów wiejskich, gdzie w Kenii elektryczność to luksus, a za dostęp do gniazdka i podładowanie baterii w telefonie trzeba słono płacić (równowartość ok. 2 USD za podłączenie ładowarki).

Kenijski rynek to wbrew pozorom całkiem niezły kąsek dla dostarczycieli usług telekomunikacyjnych. Liczba telefonów komórkowych użytkowanych w tym kraju (zamieszkanym przez – podobnie jak Polska – ok. 38 mln osób) wynosi ok. 17 mln (niesamowity wzrost od roku 2000, gdy stanowiły rarytas i było ich ledwie 200 tys.).

Dla Safaricom telefon Simu ya Solar to nie jedyna i nie pierwsza „ekologiczna” decyzja strategiczna. Na terytorium Kenii sieć posiada 60 stacji nadawczych zasilanych z odnawialnych źródeł (energia wiatrowa i słoneczna).

Źródło: http://www.solarpowerwindenergy.org/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus