nadchodzi_droid

Oto zbliża się jedna z tych premier, na które fani telekomunikacyjnych nowości czekają długo i z wytęsknieniem. Motorola Droid to jeszcze jeden smartphone reklamowany jako potencjalny pogromca iPhone’a. Wyglądem bardziej przypomina co prawda niektóre Nokie (wysuwana z boku pełna klawiatura), ale nie o takie szczegóły tu przecież chodzi, ale o to, że Droid to telefon, który ma pozwolić Motoroli „wrócić do gry”.

Droid dostępny będzie na razie wyłącznie na rynku amerykańskim (od 6 listopada będzie go miała w swojej ofercie abonamentowej siec Verizon), ale nie ma wątpliwości, że niedługo też trafi do Europy. Urządzenie posiada bowiem naprawdę sporo, by zagrozić konkurencji. Przede wszystkim wspomnianą już pełną klawiaturę QWERTY wysuwana spod dużego (3,7”) dotykowego ekranu o rozdzielczości 854×480 px, aparat 5 Mpx (a więc bez przesady i mydlenia oczu dwucyfrową matrycą – po prostu cyfrówka na miarę telefonu komórkowego), rozbudowane funkcje wideo, 16-gigową kartę pamięci w standardowym wyposażeniu, wydajną baterię, WiFi oraz GPS (z Google Maps Navigation w wersji beta), a także zaawansowane funkcje muzyczne (m.in. możliwość wygodnego ściągania kawałków bezpośrednio z Amazon.com).

Długo nie było wiadomo, na jaki system operacyjny w sztandarowym produkcie zdecyduje się kierownictwo Motoroli. W końcu stanęło na Android 2.0 Eclair, przy czym decydujące było tu raczej nie podobieństwo w nazwie (an)Droida, ale fakt, że prace nad Windows Mobile 7 nieco się w Microsoftcie – delikatnie mówiąc – przedłużają.

Aha, było już o tym, że Droid poza wszystkim naprawdę dobrze wygląda? No to kilka zdjęć, co by nie pozostawać gołosłownym:

nadchodzi_droid_1

A zgodnie z planem marketingowym Motoroli, Droid to dopiero początek ofensywy amerykańskiego producenta, który zamierza w ciągu najbliższych kilku miesięcy wprost „zalać” rynek ponad dwudziestoma nowymi modelami smartphone’ów! To właśnie znaczy mierzyć siły na zamiary.

Źródło: http://motorola.com/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus