Obecnie przyjęło się, że należy wymieniać telefony komórkowe najrzadziej raz na dwa lata (czyli średnio tyle, ile trwa umowa z operatorem). Nie oznacza to jednak, że tak krótka jest żywotność telefonów. Najczęściej wymienia się telefony zupełnie sprawne, czy wręcz nowe, które mogłoby jeszcze długo danemu właścicielowi służyć. Wszyscy wiedzą, że każdy sprzęt elektroniczny traci na wartości już w momencie zakupu. To jest też główny powód, dla którego większość z nas wymienia regularnie telefon na coraz lepszy model. Prawie nie do wyobrażenia jest bowiem sytuacja, kiedy ceniący się biznesmen, specjalista od czegoś tam lub chociażby nastolatek, któremu zależy na popularności wśród rówieśników, nie byłby na bieżąco z nowinkami technicznymi i nie udowadniał tego, że „nadąża”, posiadając coraz to lepszy sprzęt. Prestiż stał się dziś dla wielu nadrzędną wartością.

Tak więc żyjemy w czasach, kiedy pierwotne funkcje wynalazku, jakim był telefon, straciły na znaczeniu. Przez długi czas służył on do konkretnych celów – tzn. do szybkiego kontaktu z innymi ludźmi. Cudowne urządzenie mające ułatwić komunikację między nami, staje się tymczasem narzędziem izolacji.

Czy spotkaliście np. jakiegoś posiadacza iPhona, który podczas spotkania towarzyskiego, nie zajmowałby się jednocześnie swoją elektroniczną zabawką? Musi przecież przynajmniej parę razy sprawdzić pocztę, dodać jakiś wpis na Facebooku, pobawić się najnowszymi aplikacjami i upewnić się, czy w międzyczasie (czyli średnio w przeciągu 20 minut) nie pojawiły się jakieś aktualizacje. Nie ma się co zresztą dziwić – iPhony, Smartphony i inne najnowsze „cuda” zawierają tyle bajerów, że tak naprawdę rozpracowanie ich wszystkich wymaga wielu godzin (czy raczej dni) poświęconej uwagi ze strony użytkownika. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji , w której „szczęśliwi” posiadacze owych wynalazków wolą wirtualne kontakty ze znajomymi, bo pisząc do nich maila, wiadomość na Facebooku, GG, czy Skypie, mogą jednocześnie zgłębiać tajniki swoich telefonów (?) i być ciągle na bieżąco. Z tego samego też powodu niechętnie nawet dzwonią do innych ludzi., tłumacząc sobie to zyskiwaniem na czasie. Podstawowa zatem funkcja telefonu komórkowego powoli staje się marginalna.

A na co komu tak naprawdę w telefonie iPad, aparat fotograficzny ( jak chcę robić zdjęcia, to używam do tego aparatu fotograficznego, a nie komórki), dwie kamery, 365 różnych dzwonków (na każdy dzień roku inny ;-) ), nie wymieniając innych dodatków? Telefon to nie zabawka! Chyba…

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus