koniczynka_gl

Paradoks sztuki użytkowej polega na tym, że jej wytwory niekoniecznie muszą trafiać do użytku. Zawsze jednak powinny być oryginalne, efektowne i wnosić coś do nowego do naszych wyobrażeń o przedmiotach, z których korzystamy na co dzień. Telefon Samsung Clover („Koniczyna’) na otwarty rynek pewnie nie trafi, ale pomysłowy jest nadzwyczajnie.

„Czterolistne” urządzenie to projekt, nad którym – na zlecenie włoskiego oddziału Samsunga – pracowało trzech projektantów: Jin Woo Han, Arim Kim i Faten B. Nadrzędna zasada, jaką się kierowali, to minimalizacja dekoracji i ozdobników, przy równoczesnej maksymalizacji funkcjonalności. A do tego – jakżeby inaczej – wątki ekologiczne: model Clover wykonano z materiałów pochodzących z odzysku (‚recycling’ brzmi może i lepiej, ale warto sobie czasem przypomnieć, o co w istocie chodzi w danym słowie).

No ale gdzie to nowatorstwo i oryginalność? Otóż telefon zaprojektowano w taki sposób, by określone parametry techniczne i technologie nie były w nim zamontowane na stałe, ale by dało się je usprawniać i zmieniać za pomocą wymiennych modułów. Miałoby ich być cztery – odpowiedzialne odpowiednio za warstwę wizualną, dźwięk, nawigację oraz identyfikację użytkownika (w połączeniu z czujnikiem ruchu). Coś jak płyta główna peceta, do której można wpinać coraz to nowsze i sprawniejsze elementy, tyle że w wydaniu kieszonkowym, no i znacznie sprawniejsza i wygodna w obsłudze. A do tego ładna.

Hybrydowy charakter nadaje designerskiemu Samsungowi także umieszczony z tyłu czujnik, który w zależności od poziomu naładowania baterii w telefonie zmienia się z matowego w przezroczysty. Element ważny o tyle, że to właśnie maksymalnie efektywnemu zarządzaniu energią dedykowane są  wymienione wyżej modułowe rozwiązania. Dzięki zamiennym „klockom”, wpinanym do korpusu aparatu w zależności od sytuacji, nie zużyjemy (nie zmarnotrawimy) nigdy więcej energii, niż to rzeczywiście potrzebne (o ile oczywiście uznamy, że np. słuchanie muzyki na urządzeniu przenośnym jest rzeczywiście niezbędne).

Minusy? Nazwa. Niby przyjemna, ale trochę za bardzo kojarzy się z odkurzaczem produkowanym też przez Samsunga (również Samsung Clover). Poza tym wszystko gra. Popatrzmy jeszcze na kilka zdjęć.

koniczynka_1koniczynka_2koniczynka_3koniczynka_4

Źródło: http://www.yankodesign.com/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus