fifa_na_iphonea

Ta wiadomość nie ma może jeszcze bardzo wiele wspólnego z telefonami komórkowymi, ale mieć może. A dla przynajmniej niektórych użytkowników iPhone’ów ekscytująca będzie już teraz. Otóż w poważnym biznesowym serwisie informacyjnym TheStreet.com pojawiła się wczoraj spekulacja, że Apple być może planuje przejęcie jednego z największych producentów gier komputerowych na świecie – Electronic Arts.

Firma, która odpowiedzialna jest za to, że miliony graczy na całym świecie, zamiast pracować lub spędzać czas z rodzinami, przesiedziały przed ekranami i monitorami dziesiątki tysięcy godzin łupiąc w Fifę, NBA Live, Need For Speed, Medal of Honor czy choćby Sims nie przędzie ostatnio najlepiej. W ostatnim kwartale wykazała stratę w wysokości 641 mln USD, co skłoniło szefostwo koncernu do redukcji zatrudnienia, a mówiąc prościej zwolnienia z pracy ponad 1000 osób.

A Apple? Wręcz przeciwnie. Ogromny sukces iPhone’a na całym bogatym świecie sprawił, że firma ma pieniądze i – jak efektownie zauważył Wolfgang Gruener z „TG Daily” – byłoby głupotą, gdyby jej szefowie nie wybrali się w tej sytuacji na zakupy. Zwłaszcza, że – głównie za sprawą rozwijającego się kryzysu gospodarczego – wygląda na to, że szykują się promocje. Steve Jobs i jego koledzy mają ponoć 29 miliardów USD w gotówce.

Producent iPod’ów miałby w tym zresztą podwójny interes. Bo chodzi przecież nie tylko o wykorzystanie okazji, ale też o rozwój firmy i szukanie nowych dróg ekspansji na rynku. Przejęcie Electronic Arts mogłoby stworzyć zupełnie nowe perspektywy dla oferty dostępnej w iTunes, dla jeszcze mocniejszego wykorzystania iPhone’ów i iPodów jako przenośnych urządzeń do grania, a może również dla czegoś zupełnie nowego – własnej konsoli Apple.

Cokolwiek się zdarzy – byle tylko dalej wydawali nowe Fify i NFS’y, a nie będzie źle.

Źródło: http://www.thestreet.com/, http://www.tgdaily.com/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus