czas_time_na_gadzet_roku

Ok, tym razem emocje są może mniejsze niż w roku 2006, kiedy to redakcja magazynu „Time” ogłosiła, że jej zdaniem człowiekiem roku jesteś Ty (tę szeroko komentowaną wówczas decyzję dokumentuje okładka), ale i tak jest ciekawie. Nas z zestawienia Top 10 Wszystkiego najbardziej zainteresowała kategoria „Gadżety”, tam bowiem znalazły się najlepsze zdaniem dziennikarzy telefony roku 2009. I co prawda tego typu rankingi znacznie więcej niż o klasyfikowanych przedmiotach mówią autorach zestawień, to co tam – zobaczmy jak to się robi w Ameryce.

Pierwsze miejsce, co może być pewną niespodzianką, zajęła opisywana przez nas w październiku Motorla Droid. Doceniono przede wszystkim znakomite współdziałanie urządzenia z googlowym systemem operacyjnym Android oraz znakomitą jakość połączeń internetowych. Poza tym zalety mniejsze, za to praktyczne i odczuwane na co dzień – rewelacyjnie ostry, kontrastujący wyświetlacz, wygodną klawiaturę oraz nie efekciarskie, solidne wykończenie. Najbardziej zaś to, że wszystko to razem skupia się w jednym urządzeniu.

czas_time_na_gadzet_roku_droid

Dopiero czwarte miejsce na liście gadżetów roku 2009 zajął iPhone 3G – oczywiście bardzo, ale jednak relatywnie mniej niż w Europie, popularny za Oceanem. Amerykańscy dziennikarze uzasadnili swój wybór telefonu Apple jako jednego z najlepszych urządzeń elektronicznych roku w sposób bardzo prosty i dosadny – 3G ma wszystkie zalety iPhone’a a do tego działa szybciej, posiada kompas, lepszy aparat z możliwością nagrywania wideo i sterowanie głosem. Wystarczy, by zdystansować (prawie) całą konkurencję.

czas_time_na_gadzet_roku_iphone

Tym, którzy niechętnie zgodzą się z kolejnością rankingu „Time” – Droid przed iPhonem – przypominamy, że system operacyjny Android cieszy się w Stanach Zjednoczonych dużo większą popularnością  i zdobył już całkiem sporą część rynku urządzeń mobilnych, podczas gdy w Europie jego ekspansja przebiega dużo wolniej.

A jeśli to uzasadnienie nie wystarczy, to śpieszymy z pomocą, by – dla zredukowania dysonansu poznawczego – umniejszyć wagi amerykańskiego rankingu „The Top 10 Everything of 2009″. W kategorii „Sport” dopiero na 10. miejscu znalazła się potrójna korona FC Barcelona, w „dziesiątce” zaś uwzględniono takie wyczyny jak złapanie małej piłki w dziwaczną skórzaną rękawicę przez faceta w kasku i długich białych spodniach oraz coś, czego przetłumaczenie i tak niewiele chyba wyjaśni, dlatego zostawiamy w oryginale: „Tiptoe to a Title-Winning Touchdown”. Wszystko jasne. We’re sailing to Philadelphia.

Więcej na http://www.time.com/

Dziel się artykułem!

  • Facebook
  • Twitter
  • Google Plus